.jpg)
Slow wedding Weroniki i Michała – rustykalne wesele w stodole Kawkowo
Znacie to uczucie życia w pędzie? Kiedy nie ma czasu na własne przyjemności czy na złapanie oddechu i krótki wyjazd za miasto?
Weronika i Michał postanowili to zmienić, urządzając wesele w stylu slow. Zobaczcie, że przyjęcie weselne może wyglądać dokładnie tak, jak sobie wymarzycie 🙂
Czym jest slow wedding?
Nazwałbym to zatrzymaniem czasu w swym najdoskonalszym momencie. Innymi słowy, slow wedding to niespieszne wesele spędzone z rodziną i przyjaciółmi. Zaprojektowane w taki sposób, aby zamiast stresu i pośpiechu, na pierwszy plan wysuwała się troska, przyjaźń i miłość.
To także odejście od tradycyjnego postrzegania przyjęcia i dopasowanie jego elementów do własnych upodobań. Na przykład zamiana niewygodnych szpilek na ulubione adidasy czy krępującej, tiulowej sukni na jej sportową wersję 😉 Dlaczego nie, w końcu to wyjątkowy dzień należący do pary młodej i ich najbliższych.
Wesele w stodole Nowe Kawkowo
Weronika i Michał chyba nie mogli wybrać doskonalszego miejsca na swoje wesele. Stodoła Nowe Kawkowo położona jest w malowniczej okolicy Warmii i Mazur z dala od zgiełku miasta, otoczona uspokajającą zielenią roślin perfekcyjnie pasowała do idei slow wedding.
Zresztą zobaczcie, że goście prędko wykorzystali potencjał stodoły na wesele, rozkładając się na trawie, wyciągając twarze do słońca i popijając drinki. A w międzyczasie biegały nam pod nogami urocze psiaki. Brzmi idealnie, prawda?
Na szczęście mamy coraz więcej takich miejsc. W podobnym klimacie miałem okazje robić zdjęcia na weselu w Starej oranżerii w Mrokowie.
Wesele w rustykalnym stylu
Czyli w jakim? Spójrzcie na dekoracje stodoły weselnej w Nowym Kawkowie – jest tam naturalne drewno, drobne, delikatne białe kwiaty i proste, minimalistyczne ozdoby. Rustykalne wesele zainspirowane naturą nawiązuje do klimatu polskiej wsi.
Weronika i Michał osiągnęli złoty środek, łącząc rustykalny wystrój sali z nowoczesnym postrzeganiem wesela w stylu slow. Podoba Wam się? Ja byłem zauroczony i chętnie odwiedzę ponownie magiczną stodołę położoną na Mazurach 🙂
Weroniko, Michale, chyba nie muszę mówić, jak było fantastycznie? Jeszcze raz dzięki!

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

